Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naprawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naprawa. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 września 2010

Naprawa - SIGMA 28-70 (nikon) i SIGMA 20 1.8 (canon) - DIY

Bez zbędnych opisów, nie mam na to czasu.

Sigma (pod Canon) 20mm f1.8



..................................................................................................

Sigma (pod Nikon) 28-70

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Naprawa Nikkor 18-70 - DIY

Dziś wprosił się do mnie Darek, bliżej znany jako Schadock, i ma nowe portofolio: http://schadock.wordpress.com/ . Wracając do rzeczy, przyniósł mi zwłoki obiektywu i prosił o naprawę bo jak naprawię to będzie jego. Nie pytając nic więcej zabrałem się za rozkręcanie, ucieszyłem się, że będzie miał takie szkło bo sam chciałem je kupić.

Uszkodzenia były, hmm, nie tragiczne, ale !
Nie działa AF, czyli pewnie SWM padł, to częste w tym kicie. Później okazało się, że to nie on. Tubus zoom'a był przemieszczony. Pierścień ostrzenia nie kręcił się w pełnym zakresie a już na pewno nie normalnie, tylni tubus z soczewkami był wygięty tworząc tilt'a. Na zdjęciach była jakaś dziwna smuga, hmm, dziwne bo niby czysto. Po rozkręceniu było widać co się stało, pęknięcia materiału, taśmy danych na szczęście rozłączane a nie rozerwane. No cóż, naprawa wyglądała następująco, co też może posłużyć jako tutorial (zdjęcia wykonał Schadock):



Dla cierpliwych, którzy dotrwali do końca tutoriala BONUS :D
Bonusowo dorzuciłem Darkowi niespodziankę :D



Efekt napraw? ZNAKOMITY. Wszystko działa. No prawie wszystko, mniejszy, wewnętrzny tubus dalej jest lekko przechylony, ale nie tak bardzo, nie działa natomiast potwierdzenie ostrości na OO.
F801 pokazuje X > co znaczy aby kręcić dalej, a dalej już się nie da :P lecz na zdjęciach na OO ostry, w miarę kita, jest.

czwartek, 18 marca 2010

Skrawacz, rzeźbiarz, akrobata.

Uwaga!! Uwaga!! nastała wielka buba.
Połamał się statyw i brak mi stabilizacji obrazu w nocy co widać na poniższym zdjęciu ;P
Żart, ale fakt, statyw połamany ;/


Na jednej z nocnych wypraw do Bob'a na dach jeszcze zimą gdy stało pełno śniegu a temperatura spadała do -15*C, mróz i śnieg zemścił się na mnie za deptanie go łamiąc mi statyw, albo to ja go połamałem, jakkolwiek było nie ma sensu kupować nowego, markowego, niby solidniejszego za masę kasy, najlepiej naprawić ten co się ma ;)
Uszkodzeniu uległy dwa z trzech mocowań nóg, niby taki prosty zawias, ale pękł się.
W planach mam wytoczyć, wyfrezować, wypiłować czy co potrzeba będzie aby uzyskać kształt zaprojektowany w autocadzie, który wzmocni połamane zawiasy. Materiał dzięki wujkowi już mam, idealnie wytoczony, teraz czas na wymodelowanie reszty dosyć skomplikowanych kształtów, które jak się uda zrobię u znajomego a jak nie to nie wiem ;/ wiertarka, pilniki i heja banana.

Szkoda wygląda tak:

Projekt zakłada wykonanie obejmy, która będzie można nasadzić na połamane zawiasy, które będą grały jedynie rolę dystansów, całe obciążenia będą przenosić obejmy.
Według projektu, który nauczył mnie zabawy z 3D w autocadzie, wygląda to nastepująco.

Trzeba będzie w to jeszcze zmieścić resztę mechanizmu, ale z tym nie powinno być problemu, najwyżej wszelkie otwory doszlifuje się gdyby coś nie pasowało.



Innym projektem jest wykonanie bagnetu w dowolnym materiale, w ramach ćwiczeń z maszyną będzie trzeba poniszczyć jakieś materiały sztuczne aby dopiero przejść do metalu. Zobaczymy co z tego wyjdzie, a projekt na bank niedługo się przyda, ale o tym później jak tylko zakupy uda się zrobić :)