Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wtf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wtf. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 czerwca 2010

eNKa

W związku z nowym regulaminem, który poza wszechobecnymi hasłami typu "Ochrony danych osobowych", nie podoba mi się. Ma za dużo dziwnych adnotacji. Jeśli dobrze zrozumiałem nowy regulamin, to NK zastrzega sobie dowolne operowanie danymi osobowymi i zamieszczonymi tam zdjęciami wpajając nowe lepsze systemy zabezpieczania i ochrony w/w.

No sorry. "Twój wizerunek" staje się ich "dziwką" w reklamach itd. tam zamieszczanych a eNKa staje się Twoim alfonsem, u którego tyrasz za darmo, za wynagrodzenie biorąc miejsce na swoje słit focie, mając w sprawie mało do powiedzenia.

adwokat diabła

Kto nie czyta regulaminów a tylko tępo akceptuje wszystko jak leci może się zdziwić.

"...wyrażam zgodę na przetwarzanie moich Danych Osobowych przez NK, przekazanych pierwotnie w formularzu rejestracyjnym oraz ewentualnie następnie zmienionych w trakcie korzystania z Serwisu..."

- czyli to co wszędzie i zawsze odznaczałeś/aś, tutaj musisz zaakceptować bo inaczej... ***)


***) ...bo inaczej pokaże Ci się informacja następującej treści:
"Nie zaakceptowałeś wszystkich zgód koniecznych do prawidłowego świadczenia na Twoją rzecz usługi serwisu oraz usług w ramach serwisu, co jest równoznaczne z rozwiązaniem umowy z ważnych powodów. Możesz cofnąć swoją decyzję w wyznaczonym terminie 30 dni."
- czyli, żegnaj kontakcie ze znajomymi i ewentualne chwalenie się słit fociami.


"udziela NK niewyłącznej licencji na wykorzystywanie, utrwalania w pamięci komputera, zmienianie, usuwanie, uzupełnianie, wykonywanie publiczne, wyświetlanie publiczne, zwielokrotnianie i rozpowszechnianie (w szczególności w Internecie) tych Danych."
i
"...zezwalam na wykorzystywanie mojego wizerunku umieszczonego w Serwisie w celu świadczenia przez NK Usług i dostarczania funkcjonalności Serwisu, jak również oświadczam, iż Osoby, których wizerunek umieściłem w Serwisie udzieliły takiego zezwolenia..."

- czyli jeśli eNKa chce zrobić z Ciebie reklamę to zrobi bo może:
adwokat diabła

"...wyrażam zgodę na otrzymywanie na wskazany w ustawieniach Konta adres poczty elektronicznej oraz na Pocztę informacji systemowych (newsletter NK), wiadomości od NK oraz informacji o utrudnieniach, zmianach czy przerwach technicznych w działaniu Serwisu..."

- czyli uwaga, poza powiadomieniami, nadlatywać moze spam.



=================================================================


Jeśli jesteś osobą, która umieściła zdjęcie na swoje konto eNKa, na którym widnieję też ja, proszę Cię, usuń je. Wyretuszuj mój wizerunek lub W PEŁNI zakryj twarz.
Ja na darmowe i nieautoryzowane używanie mojego wizerunku do celów bliżej mi nie znanych NIE ZGADZAM SIĘ !!!



=================================================================



Godząc mój interes i relacje ze znajomymi, którym wykonałem zdjęcia, stworzyłem małe rozwiązanie problemu.
NIE ZGADZAM SIĘ aby zdjęcia wykonane przeze mnie a zamieszczone przez znajomych na wszelkich portalach były użytkowane dowolnie przez właścicieli danego portalu, proszę aby osoby te usunęły moje prace ze swoich profili lub edytowali zdjęcia podmieniając na poniższy obrazek:



Powyższy obrazek wystarczy otworzyć, zapisać na dysku i chcąc zamieścić moją pracę należy wstawić powyższy obrazek zamiast jej a do prawdziwego zdjęcia dać jedynie link. Zdjęcia są na niniejszym blogu i nie znikają z niego. W razie problemów proszę o kontakt.


Dziękuję za uwagę i do zobaczenia w realnym świecie :)

wtorek, 1 czerwca 2010

Spichrzowe preludium

W ostatni piątek tj. 28.05.2010r. odbyliśmy mały wypad na koncert do klubu/pubu/restauracji, cokolwiek to było, o nazwie Spichrz. Ale zanim o tym mały wstęp jeszcze sprzed wyjazdu.

Ambitnie pomogłem stworzyć listę kawałków na koncert. Wyszło aż 16 :D zagrali niestety mniej bo kolejny zespół już chciał zaczynać, szkoda.
DSP_0608

Mikołaj i jego kaloryfer, no i akordeon :P Podczas przypominania tekstów i nut.
DSP_0607

Wersja FullMetalHD 720p. po kliknięciu na filmiki lub po linkiem gexik @ YT






Już na początku naszej podróży miało miejsce bardzo smutne zdarzenie. Mikołaj "wybuchnał" litrową butelkę Coli, w której poza Colą był soczek wzmacniający ( GOD_MODE + ~40% ), udało się uratować prawie połowę przez co mieliśmy już na wstępie całkiem wysoki poziom GOD_MODE. Mimo małej ilości, picie gazowanego, pryskającego z butelki, wzmacnia o wiele bardziej. Ostała się jednak druga butelka, która pomogła w "przypominaniu nut". A robi się to tak:



Reszta materiału z wycieczki jak tylko coś posklejam, co potrwać może duuuużo czasu, więc cierpliwości.

środa, 28 kwietnia 2010

Szprot zwany Vomberg

"Vomberg badając relację ruchu między miastami wykazał, że istnieje statystyczna zależność między wielkością ruchu źródłowo-docelowego miedzy dwoma niezbyt oddalonymi od siebie miastami a liczbą pojazdów użytkowych w tych miastach i odległością między nimi. Tym samym uznał on, że liczba użytkowanych (zarejestrowanych) pojazdów jest estymatorem potencjału ruchu, a odległość estymatorem oporu przestrzeni."

tia :D

Szprot popularny w sosie pomidorowym firmy Pirat, firmy Łosoś.
No i wszystko jasne, czyli:
Łosoś Pirat produkuje Szprota w popularnym sosie pomidorowym.

Skład: szprot (50%), sos pomidorowy (woda, koncentrat pomidorowy, cukier, musztarda (zawiera gorczycę), zagęstnik: E1422, E412; olej roślinny, sól, mąka pszenna, mieszanka przypraw, regulatory kwasowości: kwas octowy i kwas cytrynowy).






\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\


Wielki BONUS dla LEWARO, który nie rozróżnia anime od zwykłego filmu animowanego a wszystko nazywa "bajkami" :D











Aktualnie na tapecie jest Naruto Shippuuden


Ale dla posiadających wytrwałość to polecić mogę:

Ergo Proxy


Neon Genesis Evangelion


Ghost in the shell


Death Note


Bleach
i kultowa scena z porem


a tak poza "Wielkim Porem" to Bleach wygląda tak:


Full Metal Alchemist


Full Metal Panic


Fully Cully


Chi's sweet home :P (anime dla przedszkolaków) zapomniałem o masie dobrych tytułów.




Te filmiki pewnie totalnie nie przekonają Cię do gatunku.
Nie ukażą też różnic, dodatkowo, totalnie zniechęcając :D
Chyba, że taki:





Do zobaczenia :D


środa, 21 kwietnia 2010

:D

Hmm, od czego zacząć? Same dobre nowiny, oby nie było ich końca.

1) Zaliczyłem stal - Fuck yeah! - CZYLI NAJWAŻNIEJSZA NOWINA OSTATNICH DNI :D
Konstrukcje stalowe, zaliczone, udało się. Pogrom był straszny. Z ponad 20 osób na grupę (grup 8) zaliczyło w mojej, czyli powtarzającej, aż 3. W innych grupach lepiej nie było.

2) Udało się kupić Biometara (wpis wcześniej), więcej o nim tam i w przyszłych wpisach pod tagiem biometar

3) Kupiłem pierścień do odwrotnego mocowania, więc i jakieś zdjęcia makro się pojawia jeszcze.

4) Kupiłem, a co tam, szeroki kąt i to nie kolejna ryba :P Tokina i na razie tyle. Nie jest to super ekstra klasa, jakieś ATcośtam PRO i w ogóle światło 2.8 czy niżej, ale zawsze :) Poczta jeszcze nie przyszła, ale już wysłana.

5) Małe zakupy do domu, czyli naprawa piekarnika. Mało ważne, więc nie będę się rozpisywać.

6) Zaczynam już wdrażać w życie projekt głowicy panoramicznej. Obecnie sprawdzam stabilność konstrukcji a na dniach będę ciąć materiał i szukał sposobu na sklejenie tego w całość.

7) Statyw wciąż nie naprawiony, ale to z braku narzędzi.

8) Mocowanie tilt/shift już niedługo, właśnie zakupiłem zabawki, które w tym pomogą. Pomogą również w wytworzeniu mieszka do makro.


A teraz BONUS :)


9) Udały mi się zakupy na allegro :D a o tym poniżej na zdjęciach.



Tak, tak, kosztowało mnie to aż 1zł + niedoceniona pomoc Dariowego Marcina, który wspomógł ręką i samochodem. Jestem za pomoc krewny, paliwo, piwo, części, lub co sobie życzy :)
Ale jak widać, są to skanery a dokładnie 14 skanerów i 12 przystawek do skanowania klisz. Są to zwroty, czyli towar nie działa, ale za to będzie pięknym dawcą części do wyżej wspomnianych projektów :) Teraz tylko przetrwać Madziowe grymaszenie na temat śmieci w domu no i maaaasy kartonów na balkonie :D Mówi, że będę tam na nich spał jak się tego nie pozbędę do najbliższej niedzieli.

Od razu z marszu polecam Epson Perfection 3170 Photo, dla kogoś, kto kasy nie ma za dużo na takie zabawki to skaner idealny i tani zarazem.
Skanery Medion / Tevion (MD6228, MD90091, MD90093, P91010), głównie MD90993 sprawuje się lepiej niż posiadany już przeze mnie kiedyś Plustek (OpticPro ST64), który oddałem zaraz jak dotarł. Ten jest tani, ładny (obudowa prawie designerska), dużo w opisie dają, sprawdzam właśnie jak technicznie i jakościowo. Będą efekty to się pochwalę, jak na razie ku mojemu zdziwieniu większość z nich działa, więc tzw. zwroty klientów to nieumiejętność obsługi sprzętu :D ahhh ci Niemcy.


Sprawdzone i oto wyniki:
(skan 600DPI + AUTO wszystko co program skanera umożliwił + resize, nic nie podkręcane czy wyostrzane)

Medion-Tevion-MD90093_1Medion-Tevion-MD90093_2Medion-Tevion-MD90093_3Medion-Tevion-MD90093_4Medion-Tevion-MD90093_5

Po lewej Epson 3170 | Po prawej Medion/Tevion

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Naprawa Nikkor 18-70 - DIY

Dziś wprosił się do mnie Darek, bliżej znany jako Schadock, i ma nowe portofolio: http://schadock.wordpress.com/ . Wracając do rzeczy, przyniósł mi zwłoki obiektywu i prosił o naprawę bo jak naprawię to będzie jego. Nie pytając nic więcej zabrałem się za rozkręcanie, ucieszyłem się, że będzie miał takie szkło bo sam chciałem je kupić.

Uszkodzenia były, hmm, nie tragiczne, ale !
Nie działa AF, czyli pewnie SWM padł, to częste w tym kicie. Później okazało się, że to nie on. Tubus zoom'a był przemieszczony. Pierścień ostrzenia nie kręcił się w pełnym zakresie a już na pewno nie normalnie, tylni tubus z soczewkami był wygięty tworząc tilt'a. Na zdjęciach była jakaś dziwna smuga, hmm, dziwne bo niby czysto. Po rozkręceniu było widać co się stało, pęknięcia materiału, taśmy danych na szczęście rozłączane a nie rozerwane. No cóż, naprawa wyglądała następująco, co też może posłużyć jako tutorial (zdjęcia wykonał Schadock):



Dla cierpliwych, którzy dotrwali do końca tutoriala BONUS :D
Bonusowo dorzuciłem Darkowi niespodziankę :D



Efekt napraw? ZNAKOMITY. Wszystko działa. No prawie wszystko, mniejszy, wewnętrzny tubus dalej jest lekko przechylony, ale nie tak bardzo, nie działa natomiast potwierdzenie ostrości na OO.
F801 pokazuje X > co znaczy aby kręcić dalej, a dalej już się nie da :P lecz na zdjęciach na OO ostry, w miarę kita, jest.

niedziela, 21 lutego 2010

Podsumowanie ostatniego semestru.

Żadnego podsumowania nie będzie, nic ciekawego się nie działo dlatego pokaże tylko to co śmiesznego udało mi się złapać podczas ostatniego semestru, sesji jak i strasznie męczącego odpoczynku w ZMY.

Tym razem zdjęcia będą masakrycznej jakości, ale to za sprawą mojego mega starego Szajsunga przywiezionego z dalekich krajów za lasami i morzami, gdzie "oooooo, ponad połowa moich ziomów wyjechała z domów tam, nie po to by łapać słońce. Ponad połowa moich ziomów wyjechała z domów tam, żeby mieć coś na koncie..." *(szczęśliwym trafem w radiu leci Junior Stress :) ............ wracamy do tematu.

Skończył się semestr, w którym większość czasu przeznaczonego na naukę przesiedziałem w slamsach z akordeonistą i Szymonem robiąc projekty.
Oto do jakiego wniosku doszliśmy po wielu godzinach wytężonej pracy,stresu i potu. end01

No nie było tak drętwo jakby się wydawało, a może było. Totalnym nieporozumieniem i zapchaj dziurą były dwugodzinne zajęcia z muzyki ;/ , nie, nie muzyki, którą lubię i którą da się słuchać. Nudne wykłady o machaniu batutą, łączeniach nut i wahadłowcach (lepiej nie wnikać o co chodzi, wyszedłem wtedy z zajęć). Efekt tych fascynujących zajęć idealnie obrazował Jędrzej. end02

A wracając do akademika. Tyle lat studiowałem i nie wiedziałem, że w akademiku mają kolędę. Może to przez to, że nie zachodziłem aż tak często i na tak długo w rejony masowego przechowywania studentów. Nie mogłem się powstrzymać i musiałem dorzucić swoje informatyczne 3 grosze. end03 29-38 - chyba markerem napiszę sobie ten numer na legitymacji, nie będę musiał w kółko powtarzać tych liczb.

Było minęło, pojechaliśmy do rodzinnego miasteczka odpocząć przed następną rundą. Tam Mikołaj poddał się operacji "Uniewidocznienia" swojej osoby poprzez szydełkowanie piór na głowie. end06 Efekt robótek ręcznych najlepiej widoczny jest nocą pod bankomatem. end04end05

Wcześniej podobne słoneczko GG widzieliście we wpisie z Woodstocku z 2008 roku gdzie podobnie wyglądał Thevion :) (pozdro Thevion, trzeba będzie się kiedyś napić piwa)

end05

środa, 10 lutego 2010

Light ring - ring light. Jak kto woli.

Projekt stary, ale raczej kurz zbierał niż działał.
Małe (jak dotąd) skutkami, duże rozmiarem letnie nudzenie się z Kiełem :P

Przepis:
1. Dwóch chętnych do pracy,
2. Dwa portfele funduszu,
3. Dwie przejazdówki na miejską komunikację,
4. Masę latania za dobrymi cenami,
5. Trochę rzeczy z własnej szafy,
6. Rurka PCV z Ciastoramy
7. 12x gniazdo E27
8. 12x żarówek 100W globe cośtam,
9. 5x trójnik
10. Sporo kabla, nie pamiętam jaki, ale o większej średnicy aby nie świecił własnym światłem po podłączeniu 'odbiornika' 1200W,
11. trochę pasków 'szybkozłączek',
12. Śrubki, podkładki, nakrętki,
13. Wkrętarka,
14. Lutownica + cyna,
15. Wtyczka,
16. "fach" w rękach.

Wybacz za jakość zdjęć, ale są małpką robione i są tylko poglądowe.

Materiały:
01
Plan:
02
Montaż:
03
04
05
06
Pierwsze globy i nikt nie zbił żadnego:
07
08
Efekt:
09
10
Szybki emo-portret:
11
12
13

Po dłuższym nieużywaniu, kurzeniu się nadszedł dzień kiedy postanowiliśmy zmienić żyrandol w dużym pokoju, niestety stary zdjęliśmy bo mieli go zabrać rodzice a gdy byliśmy po nowy w liroju okazało się, że nie ma dwóch na stanie jak zapewniała nas pani z obsługi, lecz jest tylko jeden i to ten co wisi jako wystawa, którego sprzedać nie mogą :/ No niestety, wkurzeniu wróciliśmy do domu, sufit pusty a innego źródła światła nie mamy, trzeba coś wymyślić ;/
Pierwszym projektem na/przy ściennego oświetlenia, które miało umilić nam wieczorny pobyt w pokoju był opierany-szafką-rvt-DIY-kinkiet-z-ring-lighta.

14

Ale nie mogło to zbyt długo w ten sposób funkcjonować, dlatego ostatnim czasem, a konkretnie dziś, konstrukcja ta podczas sprzątania domu zaczęła przeszkadzać, nie tylko estetycznie nie pasowało to do bałaganu w pokoju, ale również szmatka podczas wycierania kurzu ciągle haczyła o szybko-złączki.
Postanowiłem zrobić z tym porządek, ale w taki sposób aby pogodzić brak rzeźby za szafką i jednocześnie pozostawić jego funkcję oświetleniową :P

14

niedziela, 17 stycznia 2010

Ehh, NK i wujek gugle

Dziś jeden z moich znajomych ( danych żadnych nie podam dla ochrony :P ) wysłał mi link. Zdziwiło mnie, że jest to NK i moje zdjęcie, zwłaszcza, że takich tam nie pokazuję, podpis "Dodał: Kacper Sien......." rozwiał wszelkie wątpliwości. Już nawet na NK kradną moje nędzne prace i wstawiają je ot tak, bez pytania, zgody itd.

Napisałem do tego człowieka, lecz jego odpowiedzią było usuwanie moich komentarzy w tej sprawie co trwało 5h aż chyba się znudził lub zląkł.

Dobra, koniec owijania w bawełnę bo temat głupi aż szkoda rozwijać dalej.

Od gexikowo


No przetrwałbym kradzież, ale ten podpis ?? WTF ? T-raper znad Myśli ??

Ogarnij_się.pl

===================================================================
A teraz najśmieszniejsze czyli korespondencja:

On: Znalazłem do zdjecie na google. Z góry przepraszam

Ja: "Znalazłem"? A jak pisałem, że to moje i kradniesz to co? Usuwałeś komentarze!

On: Usuwałem bo do tego są prywatne wiadomości... aja znalazłem to na google..

Ja: A google to co? Zbiór prac FREEWAROWYCH ??? Linków nie ujawnia skąd wyświetla ?? Taki kit to nie ze mną.

On: Dobre wez sie chłopie ogarnij...Usunalem te badziewne zdjecie i mam je gdzies...
===================================================================

Badziewne a i tak kradną i zamieszczają, hmm, gdzie sens, gdzie logika ?
Te dzisiejsze dzieci, ani do teczki, ani też dołeczki. W którą stronę ten kraj zmierza ?

poniedziałek, 14 września 2009

Lubuszanek pojechał do Krakowa

Jakiś czas temu, wielkie zaopatrzenie od rodziców zawitało do mego domu, płyny, jedzenie i takie tam, jak to dziecko na studiach biedne nie ma za co kupić to dostawa sama przyjedzie. Lecz jakiś czas później oddając mocz spoglądam w górę na półkę z papierem i doznałem szoku. To nie ilość mnie tak przeraziła, ani nie sam papier faktury papieru ściernego 400, bo papier jak papier, zwykła makulaturowa pulpa. Tym co wprawiło mnie w osłupienie był znak/logo firmy umieszczone na opakowaniu. Jest za mocny.