Małe wspomnienie minionej zimy i spotkania na "wieży"z Gregorem, Peterem i 2/5 PCK czyli Herbi i Mikołaj. 2 miesiące później, 40*C wyżej znalazł się czas na odgrzewanie kotletów. Filmik nagrany - 5 marca 2011 - temperatura ok. -15*C. Filmik wrzucony - 10 maja 2011 - temperatura ok. 25*C.
Więcej filmików oraz urywek z próby PCK jak tylko ogarnę materiał a jest tego trochę.
. . .
UPDATE: Powrót z koncertu w Spichrzu
. . . . .
Ale i są inne nowiny. Czas pokazał, kto jest interesownym sk#rwysynem bez jaj.
Panie N. uważaj na Pana J. bo to sk#rwysyn, który Ciebie też wykreśli jak tylko przestaniesz być potrzebny, a kto potrzebuje potulnego pieska bez własnego zdania, ba! bez żadnych zdolności, na/za którego trzeba robić.
W ramach zap!erdalania w lewo i prawo w sprawach takich to i owakich oraz będąc w uj niezadowolony z "darmowej" edukacji na uczelniach wyższych czyt. sprzedam nerki bo nie mam za co żyć po opłaceniu wszystkiego i wydrukowaniu pracy dyplomowej.
Dodatkowo skończył się cukier ;/ "Źle się dzieje w państwie duńskim". Nie kupowałem go nigdy bo miałem spory zapas a słodzę tylko kawę i to mało. Lata mijały a tu nagle się skończył. SZOK! Obecne ceny są nieco, hmm K!RWA.
No, ale tak płaci się gwiazdom.
Gwiazdę i cenę promuje chyba ta sama persona, czyli ten pajac z opakowania.
The excitement of the day is building... ... sloooowly.
Pająk
Efekt: Dwie po lewej stalowe z jedną ścianką przewiercone z 36 na 108 szprych na koło, czyli razem 216 dziur. 144 otwory było trzeba dorobić plus tyle samo wyrównań większym wiertłem aby jakiś paproch nie przebił opony. Dwie środkowe w najbliższym czasie. Tak samo cztery kolejne, ale pierw idą do szlifowania. Dwie po prawej Madziowe. Dwie obręcze po 143 otwory na obręcz (143 a nie 144 z uwagi na adaptację obręczy z istniejącymi 36 otworami na potrzeby większej ich ilości a otworu na wentyl nie przesunę, może dojdzie dodatkowa jako ozdoba). Z 36 istniejących było trzeba dorobić 107 razy dwie obręcze plus tyle samo na drugiej ściance o większej średnicy w tym wyrównanie krawędzi. Razem 428 otworów.
Bilans: 716 otworów! Sąsiedzi muszą mnie kochać :D
Zimnicho i jak to powiedział Numernabis: "Co za miejsce... Nie do życia... Co najmniej minus siedemset!". Więc czas już na podsumowanie roku (wrzucenie zaległych sŁit foci).
Zima: Przesiadywanie w slumsach u Mikołaja, rzeźbienie projektów, nauka stali lub mechaniki budowli :D
Wiosna: Śmierdzące szczecińskie tramwaje.
"No i w pizdu, i wylądował, i cały misterny plan też w pizdu."
Lato, a może późna wiosna: Odwiedziny Mikołaja.
Jesień: Smutno i nudno, szaro i ponuro.
Zima: Jak tylko popada w ZS to coś wstawię. No w sumie w ZMY już śnieg leży. A tym czasem soczek malinowy aby nie zachorować.
A teraz mały dodatek z tego co się do tej pory udało zrobić: edit: Fota w słońcu. Kolor mieni się jak to perła, miał być oliwkowy i jest, nie ma słońca jest zielony.
Poniżej genialny filmik z najlepszymi scenkami z mojego życia:
. . .
A teraz wracając do tematu. Na płycie Banacha Wu-Wei w 2005 roku można było usłyszeć jak brzmi jeden z "Idolowców" po tym jak skończył jej się pakt z Idolem i przestała śpiewać o jajecznicach.
Banach - Wu-Wei - Że z wiatrem raz (gościnnie alicja Janosz)
. . .
To nie był kontrakt to ultimatum. Niedawno wyszła nowa płyta kolejnego Idolowego dziecka. Płytę pt. "Granda" Moniki Brodki zostawiam do oceny. Mnie osobiście podoba się.